kolacja

Dawniej po wieczerzy śpiewano rożne kolędy, oprócz kolęd w wielu regionach Polski praktykowano rożne zwyczaje. Na Warmii i Mazurach gdy jeszcze siedzieli przy stołach ciągnięto słomki. Jeśli osoba wyciągnęła słomkę prostą wtedy czekało ją życie proste bez żadnych zakrętów. Natomiast na Mazowszu resztę pokarmu dawano zwierzętom. Oczywiście wierzono ze po północy przemówią ludzkim głosem. Oczywiście dotyczyło to przeważnie bydła bo było przy narodzinach Jezusa i w nagrodę otrzymało mówienie ludzkim głosem.

Natomiast na Podlasiu resztki jedzenia ustawiano koło pieca, przed nimi ławę posypaną popiołem. Oczywiście pokarmy te przeznaczone były dla zmarłych przodków. Później po śladach odgadywano czy w ogóle ktoś przyszedł czy nie. W wielu regionach Polski w wigilie wyruszali kolędnicy. Obowiązkowo musiały być bocian, koza i niedźwiedź. Były to wrogie siły przyrody które trzeba było je obłaskawić. Pasterka kończyła wieczór wigilijny, czyli msza odprawiana w kościołach o północy. Upamiętnia ona przybycie pasterzy i złożenie hołdu.

Zdjęcie do artykułu znalezione na stronie Pixabay.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *